Anastazja

Anastazja

Anastazja

Anastazja

Drogi Gedeonie!

Kochana Pani Profesor, Pani Doktor, Terapeuci, Droga Społeczności!

Chciałam Wam ogromnie podziękować za te prawie cztery miesiące tutaj. Dzięki pobytowi w Gedeonie w końcu poczułam, co to jest prawdziwe życie. Zrozumiałam wiele ważnych kwestii. Uświadomiłam sobie, że chcę żyć i walczyć z chorobą. Przyszłam tu bez sił i chęci do walki, byłam zlana z chorobą, byłam z nią jednością. Teraz widzę i oddzielam myśli chorobowe, staram się z nimi uporać, a to wszystko dzięki Wam.

Po prostu dziękuję za wszystko! Pani Profesor za ogromne doświadczenie i profesjonalizm, za czas na konsultację nawet późnym wieczorem, za odpowiednie dobranie leków, by mi pomóc, za pomoc o każdej porze dnia i nocy. Pani Doktor Bonder za życzliwość, czułość i zrozumienie, za wspieranie mnie w szukaniu „tej prawdziwej XXX”, za podtrzymywanie mojej motywacji, a czasem nawet budowaniem jej z odłamków, za szczere rozmowy, które dawały mi do myślenia. Pani Marioli, najcudowniejszej terapeutce na świecie, za to, że mnie Pani prowadzi, za cudowne, ale również trudne indywidualne terapie, na których powoli zaczynałam rozumieć, dostrzegać, budować siły. Dziękuję za uświadamianie mi, że to nie ja muszę wszystko, że to nie zawsze jest moja wina. Dziękuję za poświęcony mi czas. Panu Krzysztofowi po prostu za bycie ze mną w trudnych chwilach. Za rady i dyskusje. Za zrozumienie i świetne zajęcia z muzykoterapii i mapę emocji. Dziękuję za pokazanie mi, że wyrażanie złości jest okej, teraz już zawsze będę pamiętać, że Pan się będzie cieszył, gdy ja będę zła. Pani Jowicie za cudownie prowadzoną grupową. Za wsparcie przy moim obrysie. Za zrozumienie i kierowanie na psychorysunku. Za uczucia, za współczucie i rozmowy. Pani Sandrze za zajęcia psychoedukacyjne, dzięki którym mogłam bardziej zrozumieć swoją chorobę, ale również problemy innych, gdzie mogłam poznać techniki radzenia sobie z trudnościami. Dziękuję też za rozmowę interwencyjną, gdy w pierwszym miesiącu mojego pobytu miałam trudny czas i za każde słowa troski. Pani Ewelinie za treningi młodzieżowe oraz społeczny. Dzięki nim nauczyłam się jak rozróżniać fakty od domysłów i redukować zniekształcenia poznawcze, mogłam później lepiej rozumieć różne sytuacje. Budowałam poczucie własnej wartości i znajdowałam rzeczy, które są dla mnie naprawdę ważne, co pomogło mi lepiej poznać siebie i to co chcę robić. Pani Eli od artterapi za obudzenie we mnie miłości do malowania, za pokazanie mi, że nieidealne też jest piękne i że mogę przelać swoje uczucia na papier. Pani Eli psychodietetyk za cudowne, czwartkowe gotowania, każdą rozmowę, dzięki której mogłam oddalić od siebie wyrzuty i zmotywować się do walki, za Pani życzliwość i empatię. Pani Galińskiej za umożliwienie mi na psychodramie przeżycia trudnych sytuacji inaczej, za wsparcie. Pani Tamarze za słuchanie próśb, Pani Uli za każdy uśmiech i życzliwe słowo. Paniom pielęgniarkom za opiekę i pomoc. Kochanej Pani Sylwi, Matce Gedeonu, dzięki której mogłam się tu poczuć bezpieczne, za troskę i słowa wsparcia. I Wam kochani współpacjenci, za bycie tu ze mną, za przeżywanie, za wsparcie i pomoc. To dzięki Wam tak naprawdę mogłam ruszyć do przodu w terapii. Znalazłam tu zrozumienie i pomoc, po raz pierwszy poczułam, że jestem dla kogoś ważna. Dziękuję Wam za wszystko.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA URATOWANIE MI ŻYCIA. NIGDY NIE ZAPOMNĘ TEGO WSPANIAŁEGO MIEJSCA.

To top